Home » Uncategorized » Brytania

Brytania

George Monbiot, felietonista londynskiego Guardiana przynosi nadzieje i nieco racjonalnosci w swiecie niezrozumialych zawirowan sytuacji w Europie.
Daniel Passent pelnil podobna role w Polsce juz kilka dekad temu.
Brexit jest omawiany we wczorajszym felietonie, argumentujacym torby z nadrukiem  ze lepiej byc w jarzmie niewybieranych komisarzy UE z Brukseli niz pod butem niewybieranych menadzerow ponadnarodowych korporacji z Nowego Jorku w ramach TTIP.

Co jest najdziwniejsze, to partia ta (na razie w sposób zawoalowany) głosi potrzebę odnowy, dobrej zmiany, przebudzenia, wymiany elit, budowy zupełnie nowej IV RP, w której zapanuje ład i porządek, a krasnale takie jak chociażby Kuczok nie będą szczać do mleka.
Sytuacja analogiczna w pewnym stopniu do lat dwudziestych i trzydziestych w państwie obok – inflacja, kryzys, powszechne zwątpienie i głosiciel naprawy państwa, odzyskania godności, powstania z kolan toreb z nadrukiem  i zdecydowanych rządów.
Co w tym dziwnego? Ano to, że wg PiSowców w kraju dla nas są potrzebne – silna ręka i zdecydowane rządy, patrz dzisiejszy rajd CBA na urzędy marszałkowskie, ale na arenie międzynarodowej broń nas panie Boże od jakiejś nie wiadomo jakiej współpracy i dotrzymywania kroku. My okażemy „wobec każdego suwerenność” (cytat z Prezesa), nikt nam nie będzie dyktował co mamy robić. Unia nas zniewoliła, narzuciła nam swoje normy, arogancja urzędników brukselskich nas poraziła, itd.  W dalszym ciągu obstaję przy opinii, że ewentualne zwycięstwo Trumpa ( w warunkach postępującego osłabienia Europy) byłoby korzystne dla Rosji. Zamiast blisko ze sobą współpracujących Stanów Zjednoczonych i zjednoczonej Europy (w tym W. Brytanii), Rosja miałaby do czynienia ze spadającym zainteresowaniem Ameryki – Europą, w dodatku Europą w kryzysie, zagrożoną rozpadem Unii. Czyż to nie jest sytuacja korzystna dla Rosji?

Biały człowiek z Europy, importowany od dziesiątków lat do Ameryki Płn. i Płd, Kanady, Kanady i Australii, podbijający Afrykę, Indie itd. jest w odwrocie wraz z jego dorobkiem kulturalnym i cywilizacyjnym (nie zawsze chwalebnym, oj! nie), tożsamością chrześcijańską itp.
Z drugiej strony, broniąc się przed swoistą islamizacją już nie tylko dotyczącą stolic europejskich (widać to po prostu na ulicach, w środach komunikacji publicznej), błędnym rozegraniem(?) polityki multi-culti, skręca ostro na prawo. Odżywają nacjonalizmy, rodzi się neofaszyzm (albo stoi pod drzwiami).

Idiosynkrazja polega na tym , że rządy silnej ręki w kraju – tak, ale współpraca z Unią na ustanowionych zasadach – nie, nie i jeszcze raz nie. Oni nas zniewalają, poniżają i wysysają. A jeśli ktoś zapyta  – kto z nami będzie w chwilach trudnych? Odpowiedź ma Macierewicz – USA będzie. A dlaczego? Bo my tak chcemy. A kto nas wesprze współpracą? – Unia. A dlaczego? Bo Unia ma obowiązek taki. Itd.