Home » Uncategorized » firmy

firmy

Kto przetrwa kryzys czy małe firmy majom jakieś szanse przetrwania co zrobić jeśli ceny za usługi są tak niskie że nie opłaca sie jeździć za tak niewielkie Piniorze. Firmy które bazowały na kredytach tak spuściły ceny że nie opłaca się w ogóle odpalać sprzętu cz ktoś wie czy to sie może kiedyś poprawi.

rozwijanie się ma sens jeśli jest co rozwijać, zaniżanie kosztów jak Pan wie nie rozwija tylko pogrąża.
jestem za aby iść na przód uparcie, dziś w korku w Łomiankach widziałem ile firm upadło aż żal patrzeć na to wszystko… Sam osobiście chciałbym mieć usługę wykonaną dobrze, w dobrej cenie i jako klient nie mieć żadnych zastrzeżeń do wykonawcy w rozsądnej cenie. Jednocześnie jako wykonawca nie chciałbym robić za PSOE pieniądze mając na karku np. leasing, kredyt czy rodzinkę na utrzymaniu, chcąc jednocześnie rozwijać firmę. Wiadomo zaczyna się od zera, potem jedna maszyna, pracownik, druga maszyna itd. Niestety jak nie ma się zaplecza finansowego, a chce się rozwijać firmę to bez kredytu się nie obejdzie, a dziś strach pożyczać, bo nie wiadomo czy za dobrą cenę cię ktoś wynajmie. Na dziś dzień Naszą gospodarkę pośrednio napędza EURO zobaczymy co będzie po?

Wina leży głównie po stronie wykonawców- byle jakich paproków obniżających ceny, wiertarka topex i jazda. Tak to wygląda.
Z drugiej strony mamy klientów- taniej, taniej, taniej- zazwyczaj wyjdzie zdecydowanie drożej.
Przyczyna takiej sytuacji- brak edukacji w temacie budowlanym zarówno klientów jak i wykonawców, wysokie koszty pracy, ucieczka niewykwalifikowanych do pracy na budowie i jest dziadostwo.
W mojej branży(budownictwo jednorodzinne, prace wykończeniowe) to naprawdę jakaś masakra. Domy stawiają do stanu surowego otwartego za 15-20 tysięcy. Tyle to ZUS kosztuje.
Zwykła gładź gipsowa 10 zł/metr z malowaniem a było 25 zł. Ach można by mówić.

to samo w izolacjach wodochronnych, postęp jest i dziwą się inwestorzy, że można zrobić izolację betonu, która ma 2mm grubości i jest odporna na 130 metrowy słup wody. 13 ton wody na m2.

W przeciwieństwie do szlamów i mas bitumicznych jest o wiele tańsza a jednak uparcie izolują mokre ściany fundamentów papą. Nic nie daje a tylko przynosi straty finansowe.

Polacy lubią oszczędnie przepłacać za roboty budowlane, dlatego się cofamy a nie rozwijamy.
Jeśli bierzesz kredyt na dom to raczej pieniążki się nie rozmnożą, a jesli robisz tę samę robotę 2-3 razy to budujesz 2-3 razy wolniej lub po postawieniu domu w stanie surowym i kredytem na karku wywieszasz transparent FOR SALE

Oczywiście! Każda branża jest inna. Na robotach ziemnych się nie znam, ale … “Słynną” autostradę A2 – robili… robili … maszyny różne mieli. Przyszli Niemcy z porządną maszyną – zrobili w oka mgnieniu. Wokół W-wy zakładają od groma kanalizacji i ci co wiercą błyskawicznie pod wszystkim, mają sporo roboty, ci co mają koparki narzekają.
W mojej branży – też wolą narzekać niż sie przestawić na domy izolowane – nawet zapoznanie z tematem – często budzi wstręt – myślenie, że można tak budować jak jeszcze uczą ( też zero postępu od 20 lat! ) jest dość powszechne. Nawet dziś są tacy co uznają   http://pogotowie-wodociagowe.pl/usuwanie-awarii-sieci-kanalizacyjnej/ za budownictwo mieszkaniowe coś co zużywa nawet 50kWh/m2 rocznie.

Słyszałeś o Katalogu Nakładów Rzeczowych ? gdyby wszyscy mieli jednakowe ceny nie było by z tym problemu. Sami sobie na dupę bata kręciliśmy zaniżając koszty. To będzie tylko gorzej! Siłę przetrwania mają tylko zrzeszenia wykonawców i tak tylko przetrwamy. Tu gdzie ja pracuję to już nawet niektórzy jadą po kosztach żeby tylko klienta nie stracić. Takie działanie napędza obrót ale nie ma z tego zysku! Prędzej czy później firmy takie tracą maszyny wzięte w leasing, bo nie ma na ratę i ogłaszają upadłość, a cena za towar czy usługę zostaje niska i zysku tyle co w pysku!! A nie daj Boże zaczniesz z taką firmą współpracę to sam z torbami pójdziesz bo nie zapłacą ci za robotę bo nie mają i co?

Sami sobie kryzys zrobiliśmy – a teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem